Święty Mikołaj wraz z reniferami wracają do domu po ciężkiej nocy pełnej pracy. Objechanie całego świata, by rozwieźć prezenty to kawał roboty, nic więc dziwnego, że jeden renifer jest podziębiony, a sam Mikołaj czym prędzej wskakuje w piżamę i już, już ma położyć się spać…kiedy spostrzega ostatni niedoręczony prezent. Jego adresat, Korneliusz Klops, mieszka na szczycie odległej Marmoladowej Góry. Św. Mikołaj, nie chcąc budzić śpiących zmęczonych reniferów, wyrusza w samotną podróż. Po drodze spotyka jednak lotnika, kierowcę, narciarkę, wspinacza…a każde z nich towarzyszy brodatemu wędrowcowi na niewielkim odcinku. „Prezent gwiazdkowy…” to prosta i pełna czułości opowieść, której bohaterowie są bardzo ludzcy. Mikołajowi trochę się nie chce wychodzić znów w zimną noc, samochód utyka w zaspie, narty pękają…a jednak żadna z tych niedogodności i usterek nie potrafi przyćmić baśniowej atmosfery i ważnego przesłania historii. Suma niewielkich przysług od obcych, napotkanych nocą osób składa się na obraz świątecznej magii – bez lukru!


Źródło opisu i fotografii: Archiwum CKiBP