Lampka tak naprawdę ma na imię Emilia, ale od śmierci matki ojciec nie zwraca się do niej po imieniu. Mieszkają w chacie pod latarnią morską, a dziewczynka co wieczór wspina się po schodach i zapala światło, by statki nie wpadły na skały. To duża odpowiedzialność dla dziecka, ale ojciec z jedną nogą nie poradziłby sobie z 61 stopniami wieży. Co innego Lampka, która musi radzić sobie ze wszystkim. Zdarza jej się co prawda zapomnieć czasem zapałek i musi wracać po nie do domu, jednak zawsze sumiennie wypełnia swoje zadanie. Aż do pewnego dnia… jedna mała zapałka staje się przyczyną wielkiej katastrofy, a odpowiedzialność spada na latarnika i jego córkę. By spłacić zaciągnięty dług, Lampka ma przez siedem lat służyć u pewnego admirała, o którym krążą same ponure opowieści. Zostaje wysłana do Czarnego Domu, skrywającego w swych pokojach niejedną tajemnicę. Jednym ze starannie ukrywanych sekretów jest to, że domostwo zamieszkuje ktoś, kogo boją się wszyscy mieszkańcy. Czy i z tym Lampka sobie poradzi? W młodzieżowym debiucie literackim Annet Schaap pobrzmiewają inspiracje „Tajemniczym ogrodem” i „Małą Syrenką”. Napisana subtelnym, miejscami dość surowym językiem historia z dużym wyczuciem podejmuje skomplikowane wątki. Zapełniają ją dorośli, którzy choć kochają, nie potrafią okazywać miłości. Są też dzieci, które starają się spełnić oczekiwania rodziców. Całość jest jednak zespojona wątkiem niezwykłej przyjaźni, który czyni z „Lampki” baśń niosącą pokrzepienie i siłę.


Źródło opisu i fotografii: Archiwum CKiBP