Jest to książka mówiąca o tym, że w życiu nie zawsze jest tak jakbyśmy tego sobie życzyli. Zwłaszcza wówczas, gdy  oczekujemy jakichś konkretnych zmian.  Do swojego ustabilizowanego świata, którego większość mogłaby Eleanor zwyczajnie pozazdrościć, bohaterka chce wprowadzić coś nowego. Ma kochającego męża, inteligentnego syna, rozwija swoją karierę rysowniczki, więc czego jej brakuje? To jednak nie wszystko. Ona widzi swoje życie nieco inaczej. Uważa, że jej każdy dzień jest istną walką o przetrwanie, walką w której czasami ponosi straty. W pewnym momencie mówi pas – „Dziś będzie inaczej”. W jednej chwili układa nowy plan dnia, dnia bez jogi, z lekcją poezji w tle, z czasem poświęconym dziecku oraz mężowi… Dziś stawia na pełen luz i swobodę. Będzie rozbawiona, rozluźniona, cierpliwa i naprawdę szczęśliwa. Jak się jednak okazuje los ma względem Eleonor nieco inne plany niż ona sama i powoli zaczyna ingerować w jej zamierzenia. Skutki takiego zwrotu akcji są momentami nawet zabawne, choć czasami sytuacje te mogą nam wydawać się nieco absurdalne. Mimo wszystko jest to całkiem niezła lektura na plażę.


Źródło opisu i fotografii: Archiwum CKiBP