W sucholeskim Centrum Kultury i Bibliotece Publicznej 12 maja br. gościł Wojciech Jagielski – uznany dziennikarz, publicysta, korespondent i pisarz, niezwykle dogłębnie traktujący w swoich publikacjach problemy Afryki, Kaukazu oraz Azji Środkowej i Południowej. Laureat wielu nagród literackich i dziennikarskich m.in. nagrody Nike za książkę „Nocni wędrowcy”.

Spotkanie mające charakter otwarty skupiało się wokół istoty dziennikarstwa, reportażu, korespondencji. Autor wspomniał o swoim uznaniu dla Ryszarda Kapuścińskiego oraz o współpracy z fotoreporterem Krzysztofem Millerem. Jagielski mówił sam o sobie, że jest dziennikarzem korespondencyjnym. Opowiadał o swojej współpracy z Polską Agencją Prasową. Marzeniem Wojciecha Jagielskiego, jak sam mówił, było zajmowanie się tematyką afrykańską. Droga autora do Afryki nie była prosta. Aby dowieść swego reporterskiego kunsztu, musiał zmierzyć się najpierw z wyzwaniem jakim była wyprawa na Kaukaz w czasie wojny czeczeńskiej. Następnie mówił o technicznej stronie swego zawodu, o różnorodności doboru formy do treści. Opowiadał o różnicach między przekazywaniem obrazu a subiektywnym podaniem treści słowem pisanym.

Prowadzący Jarosław Borowiec pytał gościa czego wymaga od siebie jako dziennikarz. Widzowie dowiedzieli się, że aby być wiarygodnym dziennikarzem trzeba być w danej dziedzinie specjalistą. Istotnym jest, żeby robić to co się kocha, być pasjonatem, mieć osobowość i temperament. Współcześnie zdarza się jednak, że uprawianie zawodu dziennikarza nosi często znamiona celebryctwa i rozrywki. Pisarz jednak, jak sam stwierdził, stał się z czasem i doświadczeniem łagodniejszy w swoich osądach. Mówił o pokorze w zawodzie dziennikarza-korespondenta, o tym, że trzeba się uczyć na własnych błędach. Przyznał, że każdy jego wyjazd korespondencyjny traktował tak, jakby był tym ostatnim. Rzeczywistość zastana w zderzeniu z nabytą wiedzą i przygotowaniem zawsze wydawała mu się piękniejsza i bogatsza. Gość zapytany przez prowadzącego o swoje obawy i lęki towarzyszące w jego podróżach odpowiedział, że jeśli takie odczuwa, to dotyczą one raczej kwestii organizacyjnej. Przyznał, że w zawodzie dziennikarza bardzo ważne znaczenie ma umiejętność opanowania swoich emocji, wręcz wyłączenia empatii.

Nie zabrakło pytania dotyczącego żony autora, Grażyny Jagielskiej, która jest autorką książki „Miłość z kamienia” opowiadającej o trudach życia żony korespondenta wojennego. Autor przyznał, że nie był świadomy jak bardzo jego praca odbija się na życiu jego żony. Trudno było by podejmować ryzyko, gdyby być pewnym wszystkich jego konsekwencji.

Puentą spotkania można uznać stwierdzenie samego Wojciecha Jagielskiego, że dziennikarstwo zabiera równie dużo, co równie dużo daje.