Huelle_WeiserDawidek_2014_500pcx

Oto recenzja książki, która została omówiona na ostatnim spotkaniu Klubu Przyjaciół Książki dnia 20 lutego 2014r.

Paweł Huelle „Weiser Dawidek”

Wydany w  1987 roku Weiser Dawidek Pawła Huelle został okrzyknięty przez krytyków najważniejszą powieścią lat 80. Opowieść o wydarzeniach z Gdańska lat pięćdziesiątych stała się punktem odniesienia dla kolejnych utworów prozaika, przedmiotem różnorakich interpretacji. Czy powieść czytana po dwudziestu siedmiu latach od daty wydania traci na sile wyrazu? Warto spróbować wrócić do tego tekstu, zwracając uwagę  na kilka tropów.

Na pewno powieść Huellego przypomina nam historie spod znaku Nienackiego czy Ożogowskiej o wakacyjnych przygodach nastolatków, którzy szukają skarbu albo spotykają niezwykłą osobę. Narrator, Szymek, Piotr i Elka spędzają lipiec i sierpień w domu, jednak ich szkolny kolega, Dawidek sprawia, że letnie miesiące zaważą na całym ich życiu.

To także opowieść o obcym, którym jest tutaj tytułowy bohater. Zdanie „Dawid, Dawidek Weiser jest Żydek”, dziecięca rymowanka pojawiająca się gdy okazuje się, że ich szkolny kolega nie chodzi na religię, to dodatkowy sygnał jego odmienności.  Wychowywany przez dziadka, posiadający umiejętność poskramiania dzikich zwierząt i lewitacji, nastoletni piroman staje się dla nich największą tajemnicą dzieciństwa, o której nie będą potrafili rozmawiać.

Huelle podejmuje w swej powieści również problem pamięci i prawdy. Dorosły już narrator wspomina wydarzenia z dzieciństwa, próbując wyjaśnić, co zdarzyło się tego lata, ale przede wszystkim chce odkryć, kim był tajemniczy Weiser. Próbę odkrycia prawdy o chłopcu podejmują także pamiętnego lata dyrektor szkoły, nauczyciel M-ski i „mężczyzna w mundurze” . Nikomu jednak nie udaje się poznać prawdy – zarówno narrator jak i śledczy będą musieli zadowolić się różnego rodzaju fabułami, do których snucia zachęcają wydarzenia z lata 1957 roku.

Weiser Dawidek  to również opowieść o końcu pewnego świata. Pisarz umiejętnie rozsiewa apokaliptyczne sygnały: susza panująca od dłuższego czasu, ryby umierające w zatoce, pojawienie się szalonego proroka Żółtoskrzydłego, który wieszczy koniec świata i nawołuje do poprawy podobnie jak miejscowy ksiądz.

Powieść Huellego to niewątpliwie opowieść o świecie i ludziach, których już nie ma – wymownym tego sygnałem jest zarówno tytułowy bohater jak i  Horst Meller – jego nazwisko pojawia się na jednym z nagrobków na często odwiedzanym przez bohaterów cmentarzu, narrator nie może odkryć, kim on był. To próba wskrzeszenia nieżyjących, ożywienie romantycznego przekonania, że żywi mogą nawiązać kontakt ze zmarłymi. Książkę zamyka jednak przekonanie, iż wszystko już rozsypało się w proch.

Aut. Ilona Starosta